> ale ja nie widzę podstaw do twierdzenia, że panele nas zasypią
Nie widzisz bo się tym nie interesowałeś - raport z 2016 szacuje ten strumień odpadów na 78'000'000 ton w 2050 roku
https://www.irena.org/publications/2016/Jun/End-of-life-management-Solar-Photovoltaic-Panels
IRENA jako organizacja pro-OZE optymistycznie zakłada, że to wszystko będzie się poddawać recyklingowi.
I równocześnie, że ceny PV będą nadal spadać 🤔
I dokładnie o tym jest raport HBR, który linkowałem wcześniej.
> Z perspektywy całego kraju się utylizuje odpady.
Ależ dokładnie o tym piszę od początku - to jest właśnie ten moment kiedy gęstość energetyczna robi ogromną różnicę.
50 lat brytyjskiego programu atomowego to ~2000 m3 odpadów radioaktywmych, ze wszystkich elektrowni.
W 2016 roku globalnie odpadów PV było 100'000 ton, w 2018 - 250'000 ton, a w 2050 ich ilość szacuje się na 70'000'000 ton.
Nie ma czegoś takiego jak "prąd prywatny", chyba, że jesteś całkowicie off-grid, a "zdecentralizowana produkcja" to w większości przypadków mrzonka, która jest nie tylko kosztowna (residential PV ma najwyższe LCOE ze wszystkich źródeł energii) ale i szkodliwa dla środowiska. Patrzysz na to z perspektywy kto zainwestował w 3 kW paneli, z subsydiami lub bez, i te 3 kW faktycznie ma pomijalny wpływ zarówno na środowisko jak i na sieć energetyczną, a ja patrzę z perspektywy całego kraju.
Nie straszę, opieram się na publikacjach naukowych na ten temat. Jak masz dane na temat nawozów to sobie porównaj 🤷
https://web.archive.org/web/20141221045847/http://www.postfreemarket.net/pdf/japan1.pdf
@kmic Gęstość energetyczna to kluczowy parametr, z którego wynika zasobożerność danego źródła energii na jednostkę energii - patrz poniżej
> na dachu położę panel zamiast mieć pusty dach
No nie, bo ten panel nie bierze się z energii pranicznej - na jego wykonanie trzeba wykopać z ziemi szereg metali, przetworzyć, podłączyć, a następnie powstanie z niego toksyczny odpad, który trzeba zutylizować. A ze względu na bardzo niską gęstość energetyczną potrzeba zarówno dużo wykopać, jak i powstaje dużo odpadów.
Mówimy zatem o gigantycznej skali tych instalacji, takiej, która jest na razie jeszcze niewyobrażalna dla ludzi w 2021 roku, przyzwyczajonych do tego, że gdzieś tam sobie stoi elektrownia na węgiel (która generuje inne problemy) czy jądrowa, i zasila cały region.
No i te panele oczywiście się zużywają, są niszczone przez wiatr, grad czy piasek. Tamto zdjęcie nie było ze "źle zabezpieczonej instalacji" tylko ze zniszczonej przez huragan. Skażeniu kadmem uległo kilkaset hektarów.
@kmic To znaczy, że EJ o mocy 1 MW zajmuje - w kopalniach, samej elektrowni, i zakładach przetwarzania paliwa - ok 4000 m2 i może działać na tej mocy przez 95% czasu.
Elektrownia PV o tej samej mocy nominalnej (!) zajmuje już 150'000 m2 ale ponieważ ma capacity factor 13%, więc faktycznie dla pozyskania tej samej mocy trzeba zainstalować 7x więcej paneli (a i tak nie będzie z tego prądu 24/7).
Problem odpadów z instalacji PV i wiatrowych jest bez porównania większy niż jakakolwiek przeszła awaria w elektrowni jądrowej. Rozmawiamy teraz o realnych zagrożeniach, a nie o propagandzie Greenpeace.
O sednie problemu już wspomniałem - bardzo niska gęstość energetyczna PV i wiatru. Poniższa tabelka (Zalk, 2018) pokazuje ile W/m2 można pozyskać z każdego ze źródeł, albo ile m2 lądu zużywa 1 W z danego źródła.
> Specialized labor is required to detach and remove them
Oczywiście, można i tak - kadm kumuluje się w nerkach oraz wątrobie, fizjologiczny półokres wypłukiwania z organizmu to 15 lat
> sprzedaż PV z Chin ma wpływ na produkcję prądu na moim dachu
Jak napiszesz strategię energetyczną dla Polski w oparciu o PV i zaczniesz je zamawiać na tysiące km2 to owszem, to od kogo je kupujesz będzie miało wymierny wpływ.
> chętnie te staroświeckie panele kupię nawet o 1/5 sprawności
Oczywiście, tak samo jak chętnie kupujesz używane akumulatory ołowiowe ze starych aut. A jak finalnie padają to starannie utylizujesz kwas siarkowy, ołów i grafit 😉
> zależny od kaprysów poddostawców
90% PV jest produkowane w jednej prowincji w Chinach, 60% surowców do ich produkcji jest wydobywanych w innej prowincji w Chinach. Więc tego...
> całego cyklu życia
Ależ ja właśnie patrzę z punktu widzenia całego cyklu życia. Pozyskiwanie energii słonecznej jest niezwykle materiałochłonne, i skutkuje produkcją wielkich ilości odpadów.
#Debian created an ecosystem where the software available there is reviewed and trusted, so the system can prioritize flexibility over security. In #Google Play, there are many apps we feel forced to use, despite knowing they are unethical or are tracking us. Google responds by locking down #Android to reduce data leaks, which also reduces the system's flexibility. #FreeSoftware puts the user in control so we can build user-friendly systems without being forced into bad decisions.
@dajbelshaw Same here (Reading), in my two sons' both schools classes are significantly reduced with many students in self-isolation.
To jest bardzo racjonalne i zbalansowane podejście, ale traktory i cieżarówki EV jak na razie są poza zasięgiem cenowym lub/i technologicznym. Także dlatego, że produkcja PV oraz baterii do EV jest o wiele bardziej wymagająca pod względem energetycznym i zasobożerna niż silników spalinowych, więc kupno EV i potem używanie go 2 dni w roku zwyczajnie nie ma sensu z punktu widzenia środowiska, bo energia i metale zainwestowane w jego wyprodukowanie nigdy się nie zwrócą.
Nie jestem pewien czy przy takim wykorzystaniu to ma sens ekonomiczny. Ten Monarch to traktorek polecany do zastosowań w "winnicach i stadninach koni", pól się tym nie obrobi i nie skosi. A takie, którymi można wymagają pojemności baterii, o których pisałem powyżej.
@kmic No i tym pewnie mógłbyś naładować traktor EV - np. Monarch o mocy 30 kW (40 KM). Niestety nie piszą jaką ma pojemność baterii ale wystarcza na 4 godziny pracy lub 10 godzin jeżdżenia na lekko, czas ładowania 4-5 godzin.
Czyli akurat ~2 dni pracy traktora, zakładając, że będziesz go na te dwa dni pracy ładować przez rok :)
Polish expat into UK. Information security engineer. Caver & cave rescuer (thus the bat). NHS volunteer & blood donor.