RT @magdadropek
Większe mandaty? Zastanawiam się na ile ich przeciwnicy jeżdżą w ogóle samochodami po Polsce? Polskie drogi to walka o życie, ludzie jeżdżą nieodpowiedzialnie i stanowią zagrożenie dla innych. Wolę edukację niż karanie, ale dopóki Polska nie zacznie działać musimy ratować życia
🐦🔗: https://twitter.com/magdadropek/status/1415565622696611841
@kravietz to jak wyjaśnisz magiczną zmiane podejscia polskich kierowcow po przekroczeniu zachodniej, badz poludniowej granicy ? ;)
Zauważ, że w Niemczech i Czechach od zawsze były autostrady i drogi ekspresowe.
W 2010 roku z Krakowa do Szczecina można było dojechać albo wioskami 50 km/h przez Gorzów Wlkp albo przez A4* i potem... Berlin.
No więc po Niemczech i Czechach dało się jechać zgodnie z przepisami, a po Polsce - nie.
* cudowny 30 km fragment z hitlerowskimi betonowymi płytami przed granicą, nadal tam jest w jedną stronę
> infrastruktura nie zwalnia z z łamania prawa
Ale wykształca kulturę łamania prawa, bo jak ludzie jeżdżą zawodowo i mają np. przewieźć jedzenie z Krakowa do Szczecina to zgodnie z przepisami jechaliby 2-3 dni.
Skutek jest taki, żę wszyscy łamią prawo bo jest ono niedostosowane do rzeczywistości, więc dostosowuje się jego egzekucję - a dokładniej jej brak, co prowadzi do dalszej inflacji prawa.
@kravietz jechanie zgodnie vs niezgodnie z przepisami czas podróży z Krakowa do Szczecina zmienia co najwyżej o godzinę, ale na pewno nie pare dni ;)
@kravietz szybka matematyka... odleglosc Kraków-Szczecin niecałe 700km
jadąc nawt 50km/h całą trasę to jest max 14h
Zgodnie z przepisami nie wolno jechać 14 godzin.
@kravietz który przepis z PoRD o tym mowi ?
@kravietz @piotrsikora ale po diabła przeżucać się jakimiś abstrakcjami. Na chwilę obecną zgodnie z przepisami z krakowa do szczecina jedzie się około 6.30h.
Więc spokojnie zgodnie z przepisami da się dojechać, bez łamania ich.
> Na chwilę obecną
No dokładnie. I to normalnie, nie przez Berlin. Chodzi mi wyłącznie o to, że sytuacja 10-15 lat temu była zupełnie inna i od tej pory w Polsce dokonał się gigantczny upgrade infrastruktury drogowej i *teraz* przepisy należy zaostrzać i egzekwować.
@kravietz @seachdamh no to mamy konsensus :)
Oczywiście, przy czym infrastrukturę drogową należy nadal modernizować i doprowadzić do takiego stanu, by fizycznie uniemożliwiła wypadki.
Tu sławne przejście dla pieszych na Armii Krajowej w Krakowie - ja tam obok pracowałem, więc wielokrotnie mi było dane obserwować nieszczęsnych pieszych, którzy byli potrącani bo jedno auto się zatrzymało a drugie nie. A fakt, że ktoś tam naruszył przepisy niewiele pomagał połamanym i zabitym pieszym.
Teraz jest *trochę* lepiej.
@kravietz @seachdamh znam też dobrze to miejsce.
Oczywiście bezpieczeństwo także zależy od infrastruktury... w Niemczech takie przejscia nie mogą istnieć... jeśli jest wiecej niz jeden pas w jedna strone to moze byc tylko i wylaczne sygnalizacja swietlna.
Zmiana tego znacznie poprawila u nich bezpieczenstwo.
@kravietz @piotrsikora ale przepisy są pierwszym krokiem do unormowania sytuacji. Fakt, że nie jedynym i same z siebie nic nie rozwiążą. Ale w Polsce infrastruktura (z różnym skutkiem co prawda czasami) też jest zmieniania i poprawiana równocześnie.
To zależy jaki jest cel interwencji - jeżeli cel to "obniżenie liczby śmiertelnych potrąceń pieszych" to zaczyna się nie od przepisów, tylko od analizy przyczyn i oceny skuteczności różnych opcji.
Jeżeli celem jest "pokazanie, że ustawodawca coś robi" to faktycznie można zacząć od przepisów (i na nich skończyć).
@kravietz jak zawsze pewnie tutaj prawda leży po środku. Bo politycy pewnie chcą pokazać, że coś "robią", do tego maksymalny mandat w Polsce - 500 zł (uważam że) był i jest patologią - każdy ma to głęboko w 4literach, ludzie przejmują się bardziej punktami karnymi ewentualnie a nie mandatem.
@piotrsikora
@kravietz I żeby było śmieszniej oznacza to, że żeby dostać te 500 zł mandatu ktoś w obszarze zabudowanym musiał gnać 101 km/h albo na DK - 141 km/h :D (bo 400-500 zł widełki były/są za przekroczenie 51+ km/h). Taryfikator obecny można sobie zobaczyć tutaj: https://rankomat.pl/thumbs/full/2020-05/jakie-kary-gro-za-przekroczenie-pr-dko-ci-v2.png i to nawet nie jest śmieszne.
@piotrsikora
Ale argument, że "taką mamy infrastrukturę, trzeba zgodnie z przepisami" to była główna przyczyna, dla której przed 2012 rokiem tego *nie* robiono bo po co, skoro można postawić znak 50 km/h no a zawsze były pilniejsze wydatki.
Był to argument podwójnie oderwany od rzeczywistości bo po pierwsze nikt tego nie przestrzegał, a po drugie sam fakt puszczania intensywnego ruchu cieżarowego przez wioski i miasteczka prowadził do wypadków niezależnie od ograniczeń prędkości.
Bo - znowuż wracając do czasó przed-autostradowych - typowa była sytuacja, że kilkunastotonowe tiry jeździły dosłownie metr od ruchu pieszego, który łaził poboczem.
Moje doświadczenia 2011-2012:
https://echelon.pl/wszystko-waniejsze-od-chodnika.html
http://echelon.pl/content/niedostosowanie-pr%C4%99dko%C5%9Bci-do-warunk%C3%B3w-ruchu
@kravietz nie wiem jak było kiedyś, moja robota jest bogata w wyjazdy serwisowe po całym kraju (lublin,szczecin,kraków,śląsk...) i nigdzie nie musiałbym jechać 2-3 dni planując jazdę zgodnie zasadami.
Za to nagminnie jadąc 90 na DK mija mnie ktoś który musi poginać przynajmniej 130/140. Więc ten przykład z przewiezieniem jedzenia do kompletna bzdura moim zdaniem.
@piotrsikora