Był jeszcze jeden, Iwo Czerniawski, który nagrywał płomienne filmiki w stylu "Lenin przemawia do tłumów", z machaniem ręką, w koszulce w paski, berecie i wzywając jakichś abstrakcyjnych proletariuszy do wstania i wyjścia z doków i chwycenia za broń. Potem się rozczarował bo nikt nie wstawał, nie wychodził i nie chwytał, i skupił na grze na skrzypcach.