Mówimy zatem o gigantycznej skali tych instalacji, takiej, która jest na razie jeszcze niewyobrażalna dla ludzi w 2021 roku, przyzwyczajonych do tego, że gdzieś tam sobie stoi elektrownia na węgiel (która generuje inne problemy) czy jądrowa, i zasila cały region.
No i te panele oczywiście się zużywają, są niszczone przez wiatr, grad czy piasek. Tamto zdjęcie nie było ze "źle zabezpieczonej instalacji" tylko ze zniszczonej przez huragan. Skażeniu kadmem uległo kilkaset hektarów.