No to już jest taki jałowy spór na poziomie semantycznym - generalnie nieautoryzowany dostęp do konta przy pomocy ukradzionych danych do logowania zwykło się nadal nazywać "włamaniem". Sedno problemu polega oczywiście na tym, że urzędnik naruszając przepisy i procedury korzystał z prywatnego konta do celów służbowych oraz, że nie miał na nim MFA.