I nie jest to "wybiórcza krytyka paneli" tylko po prostu pokazanie ich praktycznego aspektu, który *nigdy* nie pojawia się w dyskusjach na temat energii odnawialnej.
Jeżeli posłuchać zwolenników to wiatr i solar są zrobione z energii pranicznej, na miejscu instalacji pojawiają się drogą teleportacji, nigdy się nie psują i radośnie będą zapewniać 100% energii 24/7.