Generalnie mam skłonności do aktywizmu, czy to w Polsce, gdzie miekszałem prawie całe życie, czy w UK gdzie mieszkam od 7 lat, czy w Rosji gdzie często bywam. Ale do realnych zmian społecznych konieczne jest by odsetek osób je popierających osiągnął określoną masę krytyczną. Nie mogę jednak negować, że ani w Polsce ani w Rosji to na razie nie ma miejsca, społeczeństwo jest w większości konserwatywne 🤷♂️