@kmic Takie rzeczy się dzieją non-stop w elektrowniach konwencjonalnych tylko, że nikt się tym nie jara no bo nie ma "atomu"... Tzn to jest awaria ale bez znaczenia dla bezpieczeństwa reaktora itd. Równie dobrze mógłby się zepsuć kibel w zakładowej stołówce i też będzie to "awaria w elektrowni jądrowej" 😉