Ja jestem jak najbardziej za, tylko tu wchodzą prawnicy i strzelają focha, że to narusza prawa kogoś do tego lub tamtego. Ja jestem w stanie wyobrazić sobie coś takiego, że wyborca sam wybiera "łatwy system" albo "nowy system" ale wszystko znowu się rozbija o prawników konstytucyjnych, którzy będą bić pianę, że to nie są wybory "równe i powszechne" i tak ad mortem defaecatam.